Kielce 19.09.2026, g. 17:00
od 25.00 pln
Nowa Scena Teatru Żeromskiego, ul. Sienkiewicza 32
"Życie jest jak pudełko czekoladek – nigdy nie wiesz na jaką trafisz" – mawiał Forrest Gump. No tak, raz jest z nadzieniem, innym razem bez. Za każdym razem masz nadzieję, że trafisz na swoją, TĘ JEDYNĄ – z Różą... Ale z Różą wziął ktoś inny. Lub też Róża innego zjadacza wybrała.
No więc robisz sobie taki rulon z kołdry i wyobrażasz sobie, że to żywy ktoś. Wdech i wydech, i don’t worry, be happy. Oddychaj i powtarzaj: don’t worry, be happy, don’t worry, be happy.
Jak to jest z tą miłością? Jak to jest z samotnością? Czy potrzebujemy drugiego człowieka, by czuć się szczęśliwym? A może bycie singielką/singlem wzmacnia nas i pozwala pokochać siebie tak naprawdę? Jak to wygląda w dzisiejszych czasach? Gdzie szukamy miłości?
"Życie jest jak pudełko czekoladek – nigdy nie wiesz na jaką trafisz" – mawiał Forrest Gump. No tak, raz jest z nadzieniem, innym razem bez. Za każdym razem masz nadzieję, że trafisz na swoją, TĘ JEDYNĄ – z Różą... Ale z Różą wziął ktoś inny. Lub też Róża innego zjadacza wybrała.
No więc robisz sobie taki rulon z kołdry i wyobrażasz sobie, że to żywy ktoś. Wdech i wydech, i don’t worry, be happy. Oddychaj i powtarzaj: don’t worry, be happy, don’t worry, be happy.
Jak to jest z tą miłością? Jak to jest z samotnością? Czy potrzebujemy drugiego człowieka, by czuć się szczęśliwym? A może bycie singielką/singlem wzmacnia nas i pozwala pokochać siebie tak naprawdę? Jak to wygląda w dzisiejszych czasach? Gdzie szukamy miłości?
Kielce 19.09.2026, g. 19:00
od 25.00 pln
Duża Scena Teatru Żeromskiego, ul. Sienkiewicza 32
Mateusz Pakuła ponownie sięga do rodzinnej historii. Przenosimy się z nim do epicentrum stalinizmu, początku lat 50., gdy jego dziadek za szczeniacki wybryk zostaje osadzony w kieleckiej katowni. Ten, który go uratuje, rzuci światło zarówno na mroczną przeszłość miasta, splecioną z wojną, pogromem kieleckim i Holocaustem, jak i na przyszłość nowego pokolenia. Jak na nas leżą, dziurawe niczym pamięć, skóry po dziadkach? Czy historia, którą pamiętamy, jest również historią, którą chcemy pamiętać? Czy nadaje się na tożsamościowy mit?
Mateusz Pakuła ponownie sięga do rodzinnej historii. Przenosimy się z nim do epicentrum stalinizmu, początku lat 50., gdy jego dziadek za szczeniacki wybryk zostaje osadzony w kieleckiej katowni. Ten, który go uratuje, rzuci światło zarówno na mroczną przeszłość miasta, splecioną z wojną, pogromem kieleckim i Holocaustem, jak i na przyszłość nowego pokolenia. Jak na nas leżą, dziurawe niczym pamięć, skóry po dziadkach? Czy historia, którą pamiętamy, jest również historią, którą chcemy pamiętać? Czy nadaje się na tożsamościowy mit?





